Osiedle Bajkowe (fot. tcz.pl)
Tczew - Osiedle "Smrodkowe"

Osiedle "Smrodkowe"

Od lat mieszkańcy osiedla Bajowego w Tczewie skarżą się na zapachy wydobywające się a to ze śmietniska, kiedy wiatr akurat wieje w stronę miasta, a to znowu na zapachy wokół ulicy Brzechwy.

Jest oczywiste, że kiedy przychodzi lato to na Bajkowym zaczyna śmierdzieć. Czują to nie tylko mieszkańcy bloków wokół ulicy Brzechwy, ale także wszyscy, który odwiedzają rowerodrom, czyli największy plac zabaw na osiedlu.

W poprzednich latach chociaż Zakład Wodociągów i Kanalizacji nękany przez mieszkańców oraz radnych lub zarządców wspólnot coś robił. W tym roku chyba już tylko czeka na zakończenie inwestycji budowy nowego kolektora omijającego osiedle. Najwyraźniej wiele lat temu ktoś odpowiedzialny za projekt nie wykazał się profesjonalizmem i dopuścił przepływ przez środek osiedla ścieków z Czarlina i Górek.

Jak gazy wydobywające się ze studzienek działają na nasze dzieci? Co na to Sanepid?
Prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji Marcjusz Fornalik od lat zapewnia, że robi co może. Wierzę że robi, ale niewiele to obecnie daje.

Nie trzeba czekać na sygnały od mieszkańców, śmiało można założyć: jest lato = bardzo śmierdzi, jest chłodniej = da się jeszcze wytrzymać.

Artykuł nadesłany do redakcji
Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (31)
Dodaj komentarz

  • -4

    robak

    04.08.2010, 09:29

    a artykule znalazłem taki wycinek zdania "Wieżę że robi" - w mojej ocenie powinno być "wierzę, że robi" - czyli pracuje, podejmuje konkretne kroki; mały błąd ortograficzny

    Odpowiedz
    Uż. zarejestrowany 
  • -3

    Piotrek_gość

    04.08.2010, 09:30

    Wiara czyni cuda

    "Wieżę że robi". A ja wierzę, że ktoś się niechcący 2 razy pomylił.

    Odpowiedz
    IP: 87.205.xx1.xx2 
  • -6

    TCZEWIAK5

    04.08.2010, 10:57

    To nie są sprawy łatwe do rozwiązania-mogą się nawet ciągnąc latami więc niech Zakład Wodociągów i Kanalizacji postawi konkrety-chcemy zrobić tak i tak a nie tylko mówić,że "coś" się robi. Mieszkańcy wydali sporo pieniędzy na lokale z myślą,że sobie w spokoju zamieszkają a tu "smrodek" ze śmietniska zamiast świeżego powietrza się w nosie kręci.

    Odpowiedz
    Uż. zarejestrowany 
  • mieczyslaw

    04.08.2010, 11:18

    Sprawy łatwe i trudne.

    A co tu trudnego? Śmierdzi, przekroczone są jakieś normy - ktoś albo w złym miejscu zbudował osiedle, albo spaprał sprawę z kolektorem. Są projekty, plany, decyzje, na nich są podpisy, ktoś za to odpowiada. Wszystko można sprawdzić. To samo dotyczy parkingów, a raczej ich braku na tym wspaniałym osiedlu - ludzie, po co kupowaliście tam mieszkania, skoro teraz narzekacie? Trzeba było patrzeć co się bierze, a nie kupować mimo wszystko. Prawa rynku - jak kupujecie, co wam wciskają, to później czemu się dziwicie i do kogo macie pretensje? Patrz za co płacisz i kupuj świadomie.

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
    -10

    Tczewski_gość

    04.08.2010, 12:29

    mieciu mnie bawi

    Kto mógł przewidzieć,że będzie smród ze śmietniska hulał po osiedlu-może zanim zaczęli budować miasto obiecało,że zlikwiduje śmietnisko. Nieee no Ty mnie śmieszysz

    Cytuj
    IP: 109.207.xx3.xx9 
    -8

    Basia11

    04.08.2010, 12:38

    Do M

    Są przekroczone normy,ok ale czy Ty prócz "gadania" potrafiłbyś problem rozwiązać? Może zanim ruszyły prace budowlane obiecano,że śmietnisko zostanie przeniesione i w takim przeświadczeniu ludzie kupili mieszkania. Ci się łatwo "gada" bo tam nie mieszkasz.

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
    -5

    mieczyslaw

    04.08.2010, 14:05

    Basia,

    mieszka tam mnóstwo ludzi (swoją drogą napisane jest o smrodzie z kolektora), jeśli choć jedna osoba ma na piśmie, że były takie obietnice lub większość potrafi powiedzieć kiedy i kto obiecał, że wysypisko zostanie zlikwidowane, to może pora przejść się do jakiegoś adwokata i zapytać jakie są realne szanse całego osiedla aby wygrało od miasta, wykonawcy, tego co obiecywał że wysypisko zniknie, bo sprzedał Wam-lokatorom produkt nie w pełni wartościowy. I macie święte prawo domagać się za to zadośćuczynienia.

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
    -9

    mieczyslaw

    04.08.2010, 14:16

    Poza tym, droga Basiu.

    Ni wierzy się nikomu na "słowo honoru", bo dzisiejsi ludzie najczęściej nawet nie wiedzą co "honor" oznacza. Więc zanim sam coś kupię, najpierw dowiaduję się z czym to jest związane i jeśli kupowałbym mieszkanie na osiedlu bajkowym, dowiedziałbym się najpierw, czy mi nie będzie śmierdziało, czy hałas nie za duży, czy miejsca parkingowe są oraz pojechałbym do urzędu miasta, do wydziału zagospodarowania przestrzennego i dowiedział się jakie są plany rozwoju tego rejonu, dopiero wtedy podjął bym decyzję o ewentualnym zakupie mieszkania. A jeśli kupuje się coś, bo po prostu, to później są tego efekty - czy byłaś dowiedzieć się, jakie są plany zagospodarowania przestrzennego dla tego osiedla na najbliższe 10 lat? To się nazywa świadomy wybór, a jak nie potrafisz kupować z głową, to później nie miej pretensji do świata, że jesteś naiwny.

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
    +1

    philips_gość

    04.08.2010, 15:27

    Do "mieczysława"

    Piszesz o planie zagospodarowania przestrzennego i o tym, żeby się z nim zapoznać zanim kupi się mieszkanie - masz rację, ale nie uwzględniasz tego, że taki plan może się zmienić i to nie za 35 lat. W czasie, gdy budowane były bloki przy Andersena 5, 7 i 12 plan przewidywał, że wzdłuż Alei Kociewskiej od strony osiedla będzie jednopiętrowa zabudowa o charakterze handlowo-usługowym. Po drugiej stronie miały być domki jednorodzinne. Przejdź się wzdłuż Kociewskiej i zobacz co tam stoi. Jak myślisz, czy ludzie, którzy budowali domki w kwartałach przy skrzyżowaniu Kociewskiej i Brzechwy zanim je zaczęli budować wiedzieli, że tam będą 2 bloki? Myślisz, że ktoś, kto wpakował w dom kilkaset tysięcy złotych zrobił to wiedząc, że za płotem stanie blok? Po prostu "miasto" zmieniło plan, a jeżeli zapytasz, dlaczego nie konsultowano go z ludźmi, którzy mieszkają wokół terenu, którego przeznaczenie zmieniono, to usłyszysz, że przecież plan leżał w Urzędzie, a ogłoszenie o jego zmianie wisiało na tablicy ogłoszeń w Urzędzie i było w lokalnej prasie. Przecież wszyscy czytają Gazetę Tczewską i chodzą spojrzeć na tablicę ogłoszeń w Urzędzie.

    Cytuj
    IP: 84.38.xx1.xx2 
    -11

    mieczyslaw

    04.08.2010, 19:56

    Do philips_gość

    Tak, przekonałeś mnie. Dlatego przed kupnem domu, mieszkania, czegokolwiek, jednak nie warto się interesować, bo plany mogą się zmienić. Dlatego kupujmy w ciemno. Tak jest lepiej. A poważnie, philips, stuknij się pomiędzy oczy, zanim znów coś takiego napiszesz. Masz pretensje, jakby te zmiany ode mnie zależały. Sprawdzić trzeba, koniec kropka. W kraju wciąż bałągan, ale to powoli się zmienia i kiedyś się zmieni. A Twój sposób rozumowania - byle tylko się przyczepić i skrytykować.

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
    +1

    philips_gość

    05.08.2010, 01:52

    Do "mieczysława"

    Starałem się napisać w kulturalny sposób jak to wygląda, a Ty mi tu wyjeżdżasz ze "stuknij się między oczy". Nie będę się nigdzie stukał, a każdemu kto powie, że to co zapisane na papierze jest święte przytoczę sytuację z Bajkowego i powiem, co może z takim planem sobie zrobić. Taki plan miałby sens, gdyby prawo stanowiło, że nie można go zmienić przez X lat. Za X podstaw sobie dowolną, byle dużą liczbę. Mogłeś to tak odebrać, ale nie przyczepiłem się do Ciebie i nie skrytykowałem (chyba będę musiał to na wstępie zaznaczać :-)). Czytam Twoje posty i uważam, że jesteś jednym z tych, którzy piszą z sensem. Poza tym źle odczytałeś moje "przesłanie". Nie sugeruję, żeby się nie interesować planami. Oczywiście, że należy się interesować. Jeżeli jest w nim informacja, że planowane jest w pobliżu lotnisko, to po zbudowaniu tam domu mogę mieć pretensje do siebie, że mam hałas silników odrzutowych za oknami. W takim przypadku wprowadziłbym wręcz obowiązek wpisu do księgi wieczystej informacji, że przyjąłem to do wiadomości (że będzie lotnisko) i nie będę z tego powodu rościł sobie w przyszłości żadnych pretensji (jak to ma miejsce w Krzesinach k. Poznania, gdzie ludzie kupowali koło istniejącego już lotniska tanią ziemię, a teraz im F-16 przeszkadzają, a co najgorsze sąd przyznał im od wojska odszkodowanie!). Gorzej, jeżeli spojrzysz w plany, stwierdzisz, że wokół będą same domki jednorodzinne lub jednopiętrowa zabudowa i postawisz dom/kupisz mieszkanie. Za 3 lata okaże się, że za płotem ktoś stawia blok lub zamiast jednopiętrowej zabudowy stawiany jest blok wyższy od Twojego. W takim przypadku można odnieść wrażenie, że całe to zaglądanie w plany można o kant d...y rozbić i tylko szkoda było czasu na to poświęconego. Poza tym spróbuj teraz taki domek sprzedać. Co powiesz potencjalnemu kupcowi? "Panie, ale w planach tego bloku nie było. Tu miały być same domki."? Nie wiem, czy byłeś w pobliżu domków obudowanych blokami przy Brzechwy? Nie wróżę sukcesu ludziom, którzy chcieliby się ich pozbyć... Konkluzja jest taka. W plan warto spojrzeć i jeżeli wokół ma być jakiś syf, to załóż, że tak będzie i poszukaj gdzie indziej. Jeżeli w planach jest super lokalizacja, to załóż, że w niedalekiej przyszłości wokół może być syf i nic na to nie poradzisz! Nie będzie winnego, a Ty pozostaniesz z problemem. Sam zauważyłeś, że w kraju jest bałagan. Właśnie plany zagospodarowania przestrzennego miały ten bałagan zmniejszyć. Jak to wyszło w Tczewie - widać W innym poście pisałeś o podpisach i odpowiedzialności. To również nie czepianie się, bo uważam podobnie jak Ty. Ale znam przypadek z Andersena 12AB. "Miasto" dało zgodę na budowę pod jakimiś tam warunkami (wtedy było chyba 0,7 miejsca postojowego na mieszkanie, a może 1,0 - nie pamiętam). Deweloper zbudował jak zbudował. "Powiat" odebrał. Przypuszczam, że na papierach podpisów jest mnóstwo - ilu jest za to odpowiedzialnych? Na więcej niż 30 mieszkań jest 6 miejsc postojowych. Większość samochodów stoi po drugiej stronie ulicy na ziemi, która jest przeznaczona na sprzedaż. Kiedy oddano ten blok też mówiłem, że przecież ktoś go odebrał, ktoś się podpisał. I co z tego? Czy rzeczywiście jedynym rozwiązaniem jest wszystko rozpieprzyć, zaorać i rozpocząć od nowa? Nie wiem, czy to miałoby jakiś sens, bo ludzie pozostaliby ci sami...

    Cytuj
    IP: 84.38.xx1.xx2 
  • _gość

    04.08.2010, 11:19

    Ze śmietników to zapewne na każdym osiedlu jest smrodek

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx5.xx0 
  • _gość

    04.08.2010, 11:55

    Zasmrodzić bajkowe!

    No i bardzo dobrze ! Wiedzieliście co kupujecie, śmietnisku było dużo wcześniej! Moim zdaniem artykuł jest nie na miejscu.

    Odpowiedz
    IP: 89.200.xx6.xx0 
  • -4

    xxx_gość

    04.08.2010, 12:13

    to za co naiwni ludzie płacą tyle kasy za kupno mieszkania niech zamieszkają tam ci co sprzedają ale oni wolą na wsi

    Odpowiedz
    IP: 83.15.xx3.xx0 
  • +2

    byly tczewiak_gość

    04.08.2010, 13:32

    smrodek na bajkowym

    A juz bylem gotowy kupic tam mieszkanie ,lecz po tych informacjach musze sie zastanowic.

    Odpowiedz
    IP: 188.99.xx7.xx1 
  • +10

    longwayhome_gość

    04.08.2010, 13:46

    W takim razie, to co śmierdzi na bajkowym? Bo o "smrodku" nie może być mowy, jest to zwyczajnie smród. Ścieki, czy pobliskie wysypisko śmieci? Ktoś pokusił się o zbadanie źródła zapachu, czy wszyscy zgadują. A może to śmierdzą psie kupy zalegające na chodniku przy Kociewskiej?

    Odpowiedz
    IP: 77.253.xxx.xx5 
  • +4

    SM_gość

    04.08.2010, 15:37

    na starym mieście od kilku lat śmierdzi z oczyszczalni czy Korala i nikt z tym nikt nie zrobil to i na bajkowym pewnie nie zrobi ale życzę powodzenia

    Odpowiedz
    IP: 109.197.xx8.xx1 
  • +1

    roza-81_gość

    04.08.2010, 23:55

    Coś przesadzasz

    Może pod koralem ,lub pod oczyszczalnią na starym mieście ogólnie śmierdzi tylko jak Wisła wyleje czyli z dwa razy w roku

    Cytuj
    IP: 109.197.xx6.xx8 
  • 788888_gość

    04.08.2010, 16:40

    wysypisko smieci

    tam bylo i 40lat wysypwano odpady z calego tczewa tagrze azbest i w duzych ilosciach za komuny to gwarantuje wam 100%% tczewianie i z drogie pieniadzekupieliscie na wysipisku azbestu

    Odpowiedz
    IP: 217.237.xx2.xx4 
  • +1

    Ktosiowa_gość

    04.08.2010, 16:48

    Bardzo przepraszam za męża. A mówiłam, że nie nosi się 3-dniowych skarpet! :)

    Odpowiedz
    IP: 78.88.xx8.xx9 
  • +8

    z innej bajki !!_gość

    04.08.2010, 19:30

    ludki

    Bajkowe pępek ŚWIATA !!! zlikwidować śmietnisko zbudować lotnisko kolejkę gondolową aby jaśniepaństwo w korkach stać nie musiało ,ogrodzić osiedle, obcych nie wpuszczać, prywatną szkołę za państwowe ,aquapark , boiska , korty tenisowe ,parkingi piętrowe , a potem żyli długo i szczęśliwie ... koniec !!!!

    Odpowiedz
    IP: 83.25.xx8.xx3 
  • +1

    tubylec_gość

    04.08.2010, 23:18

    W artykule jasno jest napisane. Śmierdzi z: - wysypiska (sam przyznaje, że przy "dobrych" wiatrach i kilka razy w roku) - ze studzienek (przyznaje, że mocno i często) Z wysypiskiem pewnie nie wiele da się zrobić, było, jest i są plany że będzie (nawet większe). Co jednak zrobić z kanalizacją? Ktoś "dał ciała" z projektem i puścił "magistralę ściekową" przez środek osiedla i to podobno (nie znam się) za płytko przez co teraz te ścieki nagrzewają się i czuć jeszcze lepiej co płynie pod asfaltem. Ona się na długim odcinku (pomiędzy Górkami a bajkowym) "kiszą w magistrali" a potem jak wpadają do normalnej kanalizacji to rozsiewają zapachy :-) No tak, jest jeszcze jedno wyjaśnienie na smród: pod ulicami płynie rzeka magmy i wystarczy drużyna Ghostbusters żeby nas uratować :-)

    Odpowiedz
    IP: 84.38.xx3.xx6 
  • +1

    chaber_gość

    05.08.2010, 12:03

    Hm... a ja od 2 lat mieszkam na Bajkowym, na Czerwonego Kapturka i ani razu nie pamiętam, żeby coś mi śmierdziało! Chyba trochę zbyt drastyczny ten artykuł. Pozdrawiam:)

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx4.xx8 
  • +2

    lokator_gość

    05.08.2010, 15:14

    No cóż , na placu zabaw czasami czuć smrodek , ale żeby na całym Bajkowym to przesada , mieszkam na Andersena 4 lata i nie czuję smrodku.

    Odpowiedz
    IP: 89.200.xx3.xx2 
  • +1

    acid_gość

    05.08.2010, 16:55

    jedno małe pytanie... skoro niby śmierdzi z wysypiska na bajkowym, to dlaczego nie śmierdzi w innych częściach suchostrzyg np. na armii krajowej lub na jagiełły? dużo dalej nie jest...

    Odpowiedz
    IP: 84.38.xx9.xx8 
  • +2

    Philips_gość

    06.08.2010, 22:57

    Może chodzi o kierunek wiatru? Mam wrażenie, że smród od wysypiska jest bardziej odczuwalny, gdy powietrze jest wilgotne (może się mylę). W takim razie może to kombinacja wilgotności powietrza i kierunku wiatru?

    Cytuj
    IP: 84.38.xx1.xx2 
  • xxx_gość

    05.08.2010, 20:53

    Ton smród to przekręty dewoloperów i innych

    Odpowiedz
    IP: 84.38.xx9.xx9 
  • -1

    _gość

    08.08.2010, 12:51

    "mieszkańcy osiedla Bajowego" , "wszyscy, który odwiedzają" , "Wierzę że" , smród smrodem, ale czytając ten artykuł widzę, że czas publicystę zmienić bo portal wsią zalatuje:D:D

    Odpowiedz
    IP: 83.25.xx0.xx5 
  • -1

    Tubylec_gość

    10.08.2010, 15:57

    Szybka interwencja władzy! Szacun!

    Dla tych co uważają, że tematu nie ma (albo nie czytają ze zrozumieniem) szybka reakcja władzy i odpowiedz. Myślę, że przyda się szerszemu gronu zainteresowanych: Witam. W odpowiedzi na interwencję chciałbym pokazać co dotychczas zostało zrobione: 1.We wrześniu 2007 r. wybudowano stację automatycznego dozowania środka chemicznego przeciwdzałającemu uwalnianiu się siarkowodoru. 2.Wystąpiono do Gminy Wiejskiej zrzucającej do naszej sieci ścieki z rejonu Czarlina, do wybudowania podobnej stacji na swoim terenie.Stacja została uruchomiona w 2008 roku. 3.W 2008 roku przebudowano odcinek kanalizacji sanitarnej i przekierowano część ścieków w rejon ul. Czerwonego Kapturka (kanalizacja na większej głębokości) 4.Zwiekszono częstotliwość czyszczenia sieci na oś.Bajkowym do jednego na miesiąc. Od czasu podjętych działań nie mieliśmy żadnego sygnału o nieprzyjemnych zapachach z naszej instalacji.Nieprzyjemne zapachy jakie zgłasza w piśmie mieszkaniec być może powstały w następstwie intensywnych opadów, które mogły spowodować spiętrzenie ścieków w rejonie ul.Czerwonego Kapturka i spowodować, że znaczna część ścieków przelewem popłynęła i i osadziła się w kanale w ul. Brzechwy. Dlatego jak najszybciej zostanie przeprowadzone czyszczenie sieci na całym osiedlu. Pragnę zauważyć, że od momentu wprowadzenia zmian tj. od ponad dwóch lat jest to pierwsza interwencja..Nie mieliśmy uwag nawet w okresie upałów na przełomie czerwca i lipca br. co świadczy o zdecydowanej poprawie i skuteczności podjętych działań. Całkowicie problem zostanie rozwiązany po wybudowaniu kolektora i przekierowaniu ścieków z Górek wzdluż południowych granic miasta.Zgodnie z harmomogramem prac nastąpi to do końca listopada 2012 roku. Z poważaniem Mirosław Pobłocki

    Odpowiedz
    IP: 95.41.xx9.xx8 
  • martyna_gość

    17.08.2010, 16:14

    A inny smrodek?

    Pisze się o tym smrodku z wysypiska i studzienek i fakt jest niezaprzeczalny mieszkam tam już 14 lat.Niepokoi mnie jeszcze jedna rzecz i nie wiem czy z państwa ktoś to "wywąchał".Mieszkam przy rondzie.Bardzo często ,od kilku lat w godzinach 2-4 nad ranem budzi mnie gryzący swąd palonej gumy,plastiku, i nierzadko widać dymną poświatę.Zamykam okna,ale zapach długo utrzymuje się w pomieszczeniach i nie pozwala spać.Zastanawiam się czy możliwe jest, aby w okolicy"ktoś" puszczał z dymem tego typu odpady czy to też z wysypiska? zastanawiające jest, że zazwyczaj w tych samych godzinach kiedy ludzie mocno śpią, ja niestety jestem na to uczulona i na pewno nie jest to zdrowe.Czy ktoś z państwa też to zauważył?

    Odpowiedz
    IP: 84.38.xx3.xx7 
  • -1

    Opadły mi ręce_gość

    11.02.2011, 18:39

    Do Pani Martyny

    To pewnie kosmici... o_O

    Odpowiedz
    IP: 109.197.xx6.xx3 
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.
 

Komentarz dnia