Tczew - Gryfici na międzynarodowym turnieju w Danii

Gryfici na międzynarodowym turnieju w Danii

Młodzi zawodnicy Gryfa prowadzeni przez Wojciecha i Janusza Fabichów w ostatnich dniach przebywali w Danii na międzynarodowym turnieju piłkarskim Dana Cup 2011, który odbywał się w Hjorring. Turniej rozpoczął się wielką paradą uczestników, gdzie Polakom przypadł zaszczyt marszu pod biało-czerwoną flagą jako reprezentacja naszego kraju. Dana Cup jest drugim co do wielkości turniejem piłkarskim rozgrywanym w Skandynawii i jednym z największych w Europie. Uczestniczyło w nim ponad 20 000 zawodniczek i zawodników ze wszystkich kontynentów - m. in. z Australii, Kanady, USA, Brazylii, Argentyny, RPA, Kenii, Bangladeszu, Filipin, Hiszpanii i wielu innych. Mecze rozgrywały się na 93 boiskach.

W roczniku 96’ rywalizowało 91 zespołów. Zmagania grupowe zaczęły się niepomyślnie ponieważ ulegliśmy Baerum SK (Norewgia) 0:3. Pomimo porażki zagraliśmy dobry mecz, jednak przeciwnik był po prostu lepszy. Tego samego dnia po południu graliśmy z zespołem Melhus IL z Noregii. Mecz rozpoczęliśmy od zdecydowanych akcji ofensywnych, czego efektem był gol zdobyty przez Kamila Wichmanna. Następne bramki miały być tylko kwestią czasu, ale z minuty na minutę przeciwnik coraz bardziej się "rozkręcał", czego efektem była bramka do "szatni". Po przerwie gra się wyrównała, jednak to my zdobyliśmy zwycięskiego gola po rajdzie Szymka Budycha. W końcówce nie wykorzystaliśmy rzutu karnego. Następnego dnia graliśmy znowu z Norwegami. Mecz miał dziwny przebieg - od stanu 0:1 przeszliśmy do 4:1 po strzałach Rafała Wszołka, Szymona Budycha 2 i Adiego Rajcha - karny, by zakończyć mecz rezultatem 4:3. Dwa zwycięstwa uplasowały nas na drugim miejscu w grupie i awansowaliśmy do 1/32 turnieju, tam czekał na nas niemiecki zespół Wieharde-Schafflun. W 10 sekundzie meczu po opracowanym wcześniej rozegraniu Szymon Budych zdobył najszybszego gola w turnieju. Dziesięć minut później po dwójkowej akcji Budych - Dragański było 2:0 dla nas. Wydawało się, że zwycięstwo będzie tylko formalnością, jednak nieustępliwość i walka cechuje wszystkie niemieckie zespoły i dobitnie się o tym przekonaliśmy, bo doprowadzili do stanu 2:2. Po zaciętej walce, wielkiej woli zwycięstwa wygraliśmy 4:2 po bramkach Mateusza Iwanowskiego - karny i Pawła Plewniaka. Po obiedzie W 1/16 ponownie zmierzyliśmy się z Norwegami z klubu Madla IL. Mecz obie drużyny rozpoczęły z dużym respektem dla rywala, czego efektem była zacięta walka na całym boisku bez sytuacji bramkowych po obu stronach. W normalnym czasie gry padł bezbramkowy remis i o dalszym awansie miały zadecydować rzuty karne. Pierwszy do 11-ki podszedł jak dotąd niezawodny Mateusz Iwanowski i... niestety przestrzelił, po nim uderzał Paweł Dragański jednak bramkarz obronił, natomiast Kamil Wichmann trafił w spojenie. Rzuty karne cechuje przypadkowość - w naszym przypadku największy wpływ zapewne miały zmęczenie i stres.

Wśród trzynastolatków rywalizowało 78 zespołów.Młodzi gryfici fazę grupową przeszli jak burza, zdobywając komplet punktów. W pierwszym meczu rozbili aż 7-0 zespół Baerum SK, mszcząc tym samym za porażkę rocznika 1996. Bramki w tym meczu zdobywali Dawid Borkowski, Bartosz Gutorski, Krystian Karpiu, Patryk Tyborski oraz trzy - Miłosz Ziarnik. W drugim meczu pewnie pokonali zespół o przygnębiającej nazwie Trauma IF 3-0. W tym spotkaniu na listę strzelców wpisali się Miłosz Ziarnik, Karol Lasota, Paweł Gawroński. W ostatnim mecz grupowym, będąc już pewnym awansu, chłopcy wygrali 1-0 z Tratt Spkl po bramce Ziarnika. Krótko mówiąc, fazę grupową tczewiacy przeszli gładko i zdecydowanie, co rozpaliło nadzieję na osiągnięcie sukcesu. W kolejnej rundzie, czyli 1/16 finału, trafili na niemiecki zespół Lindholm SV i pewnie wygrali 3-0 po bramkach Ziarnika, Tyborskiego i jednym samobójczym golu. Niestety, w 1/8 trafili na późniejszego triumfatora turnieju Heeslingen JFV (Niemcy) i przegrali 0-3, mimo przewagi i mnóstwa stuprocentowych sytuacji.

W ten sposób młodzi zawodnicy Gryfa zarówno rocznika 98’ jak i 96’ zakończyli udział w turnieju z przyzwoitym rezultatem. Oprócz strony sportowej, była też strona rekreacyjna, czyli korzystanie z kompleksu basenów, wesołego miasteczka, dyskoteki, a przede wszystkim nawiązywanie znajomości z rówieśnikami z całego świata. Turniej można bez wahania nazwać międzynarodowym świętem młodzieży.

Gryf 2009 Tczew rocz.96’: Paweł Dragoński, Adrian Rajch, Oskar Walkowiak, Łukasz Fabich, Paweł Plewniak, Mateusz Iwanowski, Jakub Żurawski, Kamil Wechmann, Kamil Krause, Jakub Wilczewski, Piotr Maszka , Szymon Budych, Andrzej Łukaszewski, Patryk Urban, Michał Stosik, Damian Mioduszewski, Kamil Grabarczyk, Rafał Wszołek, Patryk Kacprzak, Trener Wojciech Fabich

Gryf 2009 Tczew rocz.98’: Daniec Jonasz, Fila Karol, Manuszewski Miłosz, Gawroński Paweł, Borkowski Dawid, Tyborski Patryk, Klinkusz Mateusz, Kołodziejczyk Cezary, Stanikowski Artur, Filipek Jakub, Jurczyński Aleksander, Gutorski Bartosz, Trochowski Adrian, Musiał Wojciech, Lasota Karol, Karpiuk Krystian, Kielich Daniel, Ziarnik Miłosz, Trener Janusz Fabich.
Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (1)
Dodaj komentarz

  • dragas_gość

    02.08.2011, 23:20

    w gryfie 96 powinno byc Paweł Dragański

    Odpowiedz
    IP: 77.255.xx0.xx3 
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.
 

Więcej: Sport

Tczew - TALK - Końcowe odliczanie

TALK - Końcowe odliczanie

ProCam-Tcz i SRKFiS POLPHARMA zagrają w finale VI edycji Tczewskiej Amatorskiej Ligi Koszykówki. Team i „Stars i Panowie” zmierzą się w pojedynku o trzecie miejsce. W boju o piąte miejsce lepszy okazał się Bolmet pokonując Drin Team.